Kosz został wypleciony na zamówienie i miał być maksymalnie zielono-niebieski. O ile z niebieskimi rurkami nie miałam problemu, o tyle zielony kolor bardzo rzadko w gazetowej przyrodzie występuje ;-) Część rurek zatem pomalowałam i dzięki temu powstał wyjątkowy koszyk.
Zwijam, kręcę, czasem gniotę i kleję papier z gazet by wyplatając nadać mu nowe kształty i zastosowanie :) Czasem rzucam się w wir wytwarzania nowych rzeczy z innych materiałów:) zapraszam do oglądania wyplatańców:)
wtorek, 5 lutego 2013
piątek, 4 stycznia 2013
Białoruska Baba - w cyckach siła!
Wymiana umiejętności to doskonała rzecz, zwłaszcza jeśli dokonuje się w okolicznościach niemalże magicznych. Idąc do Pani Ali (twórczyni m.in.: Suwalskich Aniołów) czułam, że będziemy wyczyniać jakieś czary :). W parę chwil zaledwie, nauczyła mnie tradycyjnej białoruskiej metody robienia lalek z płótna,waty i włóczki. Co ciekawe nie używa się igły, a do tego najlepiej też nie używać nożyczek (płótno drzemy!). Każda taka lalka ma swoją historię i zadania do spełnienia. Duży biust lalek jest niezbędny - to w nim ma być ukryta siła Baby (nie dziwi to prawda?:)), a w warkoczu zaklina się mądrość (to już nie jest takie oczywiste:)). Ciekawskich odsyłam do Pani Ali po więcej detali :). Moja Baba zamieszkała już ze mną i mam nadzieję, że spełni zadania jakie przed nią postawiłam ;-)
środa, 2 stycznia 2013
kolczykowe wyplatańce
Tym razem będzie o drugim życiu...sznurka:) Używając tej samej techniki, którą posługujemy się wyplatając przedmioty z gazet można stworzyć kolczyki. Trochę więcej zabawy miałam przy wykończeniu (tu bez tańca igły z nitką się nie obejdzie), ale efekt trudy te rekompensuje ;-)
A co się z nimi teraz stanie? Powędrowały na uszy pewnej Pięknej.
A co się z nimi teraz stanie? Powędrowały na uszy pewnej Pięknej.
wtorek, 1 stycznia 2013
Filcautko :)
Tym razem nie napiszę o wyplataniu, a co!:) Podejrzałam jednym okiem pewną koleżankę, która robi zabawki z filcu. Technika ta jest bardzo wdzięczna i pomyślałam, że idealnie przyda mi się do przygotowania prezentu dla pewnego zainteresowanego motoryzacją dwulatka :) Ulubioną postacią F. jest bohater pewnej popularnej bajki. Zapytałam więc Wujka Googla o detale graficzne i zabrałam się do pracy:)
Efekt jest następujący:
sobota, 29 grudnia 2012
Truskawka
Na moment jakiś odstawiłam wyplatanie z gazet. Dałam się porwać obowiązkom i gorączce przedświątecznej. Część prezentów postanowiłam jednak zrobić, wyszarpałam więc chwilkę na popróbowanie nowych technik. Tak narodził się ten koszyk. Panie i Panowie! Oto Truskawka:
piątek, 12 października 2012
wyplatance po kokardy :)
Trudno, taka karma. Znowu będzie o biciu rekordów ;-)
Razem z moi wykonałyśmy nasze pierwsze zamówienie dla Steny Ekostacji (Dziękujemy pięknie!!:))). Plotłyśmy i plotłyśmy, aż uplotłyśmy :)
Razem z moi wykonałyśmy nasze pierwsze zamówienie dla Steny Ekostacji (Dziękujemy pięknie!!:))). Plotłyśmy i plotłyśmy, aż uplotłyśmy :)
czwartek, 4 października 2012
ach, ten prawie kwadrat:)
Nie, to wcale nie jest tak, że chcę pobić jakieś swoje rekordy ;-) TEN koszyk jednak, co tu kryć, jest największym jaki zrobiłam :) Ile rozmów przy nim, ile muzyki słuchanej, to wiem tylko ja i on.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













