środa, 2 stycznia 2013

kolczykowe wyplatańce

Tym razem będzie o drugim życiu...sznurka:) Używając tej samej techniki, którą posługujemy się wyplatając przedmioty z gazet można stworzyć kolczyki. Trochę więcej zabawy miałam przy wykończeniu (tu bez tańca igły z nitką się nie obejdzie), ale efekt trudy te rekompensuje ;-)
A co się z nimi teraz stanie?  Powędrowały na uszy pewnej Pięknej.





wtorek, 1 stycznia 2013

Filcautko :)

Tym razem nie napiszę o wyplataniu, a co!:) Podejrzałam jednym okiem pewną koleżankę, która robi zabawki z filcu. Technika ta jest bardzo wdzięczna i pomyślałam, że idealnie przyda mi się do przygotowania prezentu dla pewnego zainteresowanego motoryzacją dwulatka :) Ulubioną postacią F. jest bohater pewnej popularnej bajki. Zapytałam więc Wujka Googla o detale graficzne i zabrałam się do pracy:)
Efekt jest następujący:


sobota, 29 grudnia 2012

Truskawka

Na moment jakiś odstawiłam wyplatanie z gazet. Dałam się porwać obowiązkom i gorączce przedświątecznej. Część prezentów postanowiłam jednak zrobić, wyszarpałam więc chwilkę na popróbowanie nowych technik. Tak narodził się ten koszyk. Panie i Panowie! Oto Truskawka:


piątek, 12 października 2012

wyplatance po kokardy :)

Trudno, taka karma. Znowu będzie o biciu rekordów ;-)

Razem z moi wykonałyśmy nasze pierwsze zamówienie dla Steny Ekostacji (Dziękujemy pięknie!!:))). Plotłyśmy i plotłyśmy, aż uplotłyśmy :)








czwartek, 4 października 2012

ach, ten prawie kwadrat:)

Nie, to wcale nie jest tak, że chcę pobić jakieś swoje rekordy ;-) TEN koszyk jednak, co tu kryć, jest największym jaki zrobiłam :) Ile rozmów przy nim, ile muzyki słuchanej, to wiem tylko ja i on.




czwartek, 20 września 2012

Składaki :)

 Uczę się nowej techniki, którą pokazała mi Monika :) Wdrażam się w temat, ale trochę poimprowizowałam z rozmiarami ciętych kartek...no i  powiedzmy, że podkładki nabrały swojego, unikalnego charakteru ;-) Dodam w sekrecie, że w składaniu pomagały mi gekony ;-)


wtorek, 4 września 2012

drugie życie - tylko tym razem nie gazet :)

Zaraziłam się ostatnio czymś nowym ;-) Okazuje się, że super rzeczy można robić z starych, nie potrzebnych materiałów. Fajnie nie?:)